Bill Cyferka - Ciekawostki o Gravity Falls 5/6

Ten trójkątny demon zajmuje szczególne miejsce w fandomie Wodogrzmotów Małych. Niektórzy go nienawidzą, inni kochają - rzadko można znaleźć kogoś, kto przechodzi obok niego obojętnie.

Bill jest starszy niż sam czas - w trakcie wydarzeń w kreskówce ma bilion dwanaście lat. Jego wpływ na miasteczko jest niezaprzeczalny: chociaż sama postać pojawia się dopiero pod koniec sezonu pierwszego, w odcinku “Senna ucieczka”, to już wcześniej można zauważyć oznaki jego obecności. Z wiadomych powodów Chata Tajemnic jest wypełniona podobiznami Billa - od symbolu na dywanie w sklepiku, przez witraż w oknie na poddaszu, po kształt liter w napisie nad wejściem. Ale to nie jedyne miejsca, w których się pojawia. Wizerunek demona można zauważyć w wielu odcinkach, między innymi na słoiku z przyborami na biurku Gideona, na ekranie automatu do gier, na rewersie kart do gry, na kosmetykach do makijażu, na okładce magazynów dla nastolatek, i w wielu innych. Zauważyliście go w którymś z tych momentów?

Co ciekawe, początkowo miał być zielony! Ten kolor nawiązywał do amerykańskich dolarów, z których zaczerpnięto sam pomysł na postać Billa - a konkretnie pojawiający się na nim trójkątny kształt z okiem, przedstawiający oko opatrzności. Prawdopodobnie do tego nawiązuje też imię demona, Bill, co po angielsku oznacza banknot. Ostatecznie twórcy zrezygnowali z tego koloru, bo zielony trójkąt za bardzo przypominał liść.

Oprócz tego, Bill miał być poboczną postacią i pojawić się w serialu tylko raz. Jego charakter także różnił się od wersji, jaką znamy obecnie. W obecnej wersji lepiej nie wchodzić z nim w układy, lecz pierwotnie był bardziej neutralnym psotnikiem niż złośliwym i niebezpiecznym propagatorem chaosu. Jednak jego udział w historii miasteczka był zbyt istotny, aby w pełni nie wykorzystać jego potencjału rozsiewania zamętu.

A Wy, co myślicie o Billu? Podoba wam się jego ostateczna wersja? A może wolelibyście zobaczyć go we wcześniejszym, bardziej psotnym wydaniu?


~ Post autorstwa pinetree

Komentarze